Przyjaźń to piękna sprawa , szczególnie taka szkolna, która przeżywa wspólne problemy i rani ją każde niedopowiedzenie . Piękną sprawą jest możliwość tęsknienia za czymś takim . Pierwsza miłość jest cudownym przeżyciem , ale zwykle trwa krótko i zastępuje ją nowe, "silniejsze" uczucie , a przyjaźni nie da sie zastąpić niczym . Dla takich bliskich nam ludzi zawsze bez większego problemu możemy zajść czas, taki spędzony na szczerych rozmowach i wygłupianiu sie nas wychowuje . Przyjaciele są jak palce u rąk, jesteśmy do nich przyzwyczajeni i mamy ich na co dzień, nawet nie zdajemy sobie sprawy co by było gdyby zabrakło nam ich . Praktycznie taki człowiek nic nie może zrobić, gubi sie we wszystkim do czego sie zabierze, nawet zawiązanie butów sprawia mu trudność, dużą trudność . Oczywiście z czasem musi, bo wcale nie chce, ale musi sie przyzwyczaić tym razem do ich braku . Czasami myślę o tym co nas łączy i wiem że to coś wielkiego, pięknego . Chociaż w dużym stopniu to z nas wyparowało , ale nadal potrzebuje każdej z Was jak tlenu, bez którego nie mogę oddychać . Bez Waszych uśmiechów, rad i nawet kłótni nie umiałabym sobie poradzić . Wymieniłam kłótnie to one nas uczą tego że nie tylko my jesteśmy , że świat to nie jest bicie z tatą który zawsze nam dawał wygrywać . Według mnie przyjaciel to nikt wyjątkowy, to zwykły szary człowiek . Raczej przyjaciel to osoba której Ci brakuje gdy nie możesz z nią rozmawiać o tym co Ci leży na sercu, to ktoś komu możesz nawet przez przypadek zrobić wielkie gówno a on postara Ci sie wybaczyć bo on Cie po prostu kocha i wie że choć zawsze zawsze sie starasz iść z nim w tej samej armii, poddajesz sie i umierasz, zostawiając go samego na polu walki. Przyjaciel musi sie starać, musi nie zależnie od wszystkiego, musi !
Dziękuje za uwagę, ale musiałam sie wygadać . ; )




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz